velaris blog
2008-12-02 02:29:39 >> Wieczornie...
Dziś mija kolejny dzień mojej wędrówki przez życie... dzień zwykły, choć
wiele nowości sie wkradło...wiele obserwacji...
kroczę po ziemi patrząc przed siebie... ...Czy uśmiecham się dzisiaj...? Staram
się, choć wesoło tak do końca nie jest...
Chyba nie warto ciągle spuszczać oczy i patrzeć bezczynnie jak powolnie
pochłania mnie rzeczywistość...
Sens...? Tak, rodzi się, może i pomału, ale czuję, że warto czekać...
skomentuj (3)
2008-09-03 15:08:13 >> bez...
21 sierpnia o godz. 21.00 zmarł mój tata...
piosenka na dzis...
PJ Harvey Grow Grow Grow
skomentuj (5)
2008-08-09 15:43:22 >> wpis urodzinowy...
Trudno jest się cieszyć z faktu 26-tych urodzin majac świadomość, że najbliższa ci osoba umiera....
Brzmi banalnie śpiewane "Sto lat"...
w tle: "llorando" (Mulholland Drive)
skomentuj (2)
2008-07-10 02:12:55 >> życie to nie bajka, życie to jeden wielki TEST !!!
Odchodzenie jest niezauważalne.
Nie mamy pojęcia kiedy zostawiamy przyjaciół, rodzinę,
wiarę.
Odchodzenie
jest bardzo łatwe - bo tak często bez naszej zgody, odbywa się po kryjomu. Bez
głośnego TAK na ten fakt.
Z
odchodzenia nie musimy się tłumaczyć - więzi urywają się naturalnie.
Gdy
człowiek otwiera swoje oczy, któregoś dnia dostrzega, że już pewnych rzeczy nie
ma. Że ludzie bliscy stają się dalecy. Że świat, zmienił ich i tych tuż obok.
I
tylko powroty wymagają siły, i tylko powroty sprawiają trudności.
I
myśl uparta powraca czy warto wracać do kogoś lub do czegoś - skoro przez
pewien czas udało nam się żyć bez tego .....
skomentuj (5)
2008-06-26 02:50:29 >> i owszem...
NIECH ŻYJĄ BAKTERIE, WIRUSY I HORMONY!!!

Mam ochotę na szpinak więc idę napchać się truskawkami :P
skomentuj (4)
2008-06-10 17:20:09 >> decyzja
Nie jest łatwo podejmować decyzje o zmianie miejca tego gdzie się chce żyć... ale wiem, że Anglia to nie jest moje miejsce...
Dała mi wiele dobrych rzeczy... nauczyła dużo... ale jest niewdzięczna... nie chce być tutaj dłużej... bedę wracał... myślę, że już niedługo...
Najtrudniej jest zmienić przyzwyczajenia... kolejny trening dla charakteru...
Poza tym zostały mi jeszcze 3 egzaminy w collegu...pierwszy za 2 godziny... strach mnie motywuje...nawet bardzo.

skomentuj (7)
2007-11-14 03:50:44 >> KRYZYS WIEKU ŚREDNIEGO, KILKADZIESIĄT LAT PRZED CZASEM
Jak wrzod na tylku trwa moje życie. Sprawa zawiłych relacji, których jeszcze do dzisiaj (pomimo przeżytych lat) nie umiem sobie wytlumaczyć sprawia, ze nie umiem myslec o przyszlosci ze zdrowego punktu widzenia...
Co jest wazne, co nie?!
Czego oczekują INNI, a co ja moge im zaoferować. Zycie to trochę głupia i prozna sprawa.
Jestesmy, bo jestesmy, a jak nas nie ma to i tak jest dobrze...
W tle: Jan Garbarek "Parce mihi Domine"
skomentuj (5)
2007-08-12 13:05:41 >> happy...
...no i wreszcie dobilem do upragnionego wieku....
cudowne 25 lat....
skomentuj (10)
2007-06-04 01:34:41 >> To tylko cukierek...
Dostałem jakiś cukierek do kawy.
Czekoladowy. Z ziarenkiem zatopionym w środku. Bawię się. Szeleszczę czarno-czerwonym, śliskim opakowaniem. Ładny. Oglądam z każdej strony. Ściskam. Czuję kulkę pod palcami, która mięknie w miarę roztapiania się czekolady.
Powoli rozchylam papierek, coraz odważniej, ale z pewnym niezdecydowaniem jak bym zamierzał oddać się jakiejś wyuzdanej pieszczocie. Patrzę zachłanniej, mocniej zaściskam palce, papierek sam zsuwa się, ocierając o miekką czekoladę, słodką na sam widok. Jestem teraz nieśmiałym chłopcem, który zmysłowo zdejmuje koszule swojego kochanka.
Podnoszę dłoń, zbliżam do ust. Uwielbiam ten zapach. Lepką, wilgotną słodycz czekolady z przebijającą przez nią ciężką goryczą kawy, prawie niewyczuwalną.
Odkładam cukierek z powrotem na stolik. Jeszcze tylko przez chwilę patrzę w jego stronę.
To tylko gra wstępna, po której nie nastąpi dalszy ciąg. To tylko zabawa ze zmysłami. To tylko gra, której warunki dawno juz przestałem dyktować.
To tylko cukierek.
skomentuj (8)
2007-05-31 02:22:29 >> 4:04
O 4:04 świat jest wyprany z barw. Światło nadchodzącego dnia uwypukla chowające się w mroku przedmioty, jednocześnie czegoś ich pozbawiając. W szarej zawiesinie światła wisi pustka. Nie jest to pustka idealna, lecz rozmyta, przypomina mgłę na wrzosowisku. Ktoś, kto rzuca się w pościeli o 4:04, wpatrując się w niepełną przestrzeń czuje na początku niedosyt. A potem zlewa się ze łzawym otoczeniem.
Bo ktoś, kto rzuca się w pościeli o 4:04 nie mogąc usnąć jest wyprany z uczuć. Systematycznie wyciekają one z niego cienką stróżką i wsiąkają w pościel. Jedne po drugich, pomału, niespiesznie. Opornie. Chcąc usnąć nie można mieć uczuć w głowie.
O 4:04 wychodzi na jaw kruchość nocy. Bo ileż trwa głęboka, majowa noc? Dziesięć godzin, może mniej. Po niej przychodzi szary czas przed świtem i rzucanie się w pościeli.
A potem jest już tylko jaśniej...
skomentuj (2)
2007-01-03 02:42:57 >> ...tryk tryk....
Gdy mam zły humor rozglądam się wokół, jem coś dobrego, ćwiczę i po prostu staram się żyć. Odkryłem w sobie więcej siły niż to się mogło wydawać. To co bylo kiedys dla mnie koszmarem jest może nadal ciężkostrawne i przerażające ale stało się również wyzwaniem
Cechą świata jest chaos i entropia i w jakiś chory sposob zdaję się to uwielbiać. z przyjemnością będę pędzić żywot robaka na tej ogromnej kuli
błota, choć warto wspomnieć że rownocześnie będzie to wielką udręką. to chyba odczucia wiekszości.
czyżbym został wyznawcą new age?
skomentuj (13)
2006-12-18 01:47:55 >> no tak...
dotychczas byłem grzecznym chłopcem... poukładane ksiązeczki, w szafie ubrania kolorami, na wieszaku koszule, bluzki.... dzien jeden po drugim zaplanowany (wzglednie)... praca, dom, raz w tygodniu (lub dwa) social life
...a w sobote bylo inaczej... niegrzecznie, bez zakazów...
...ucieczka (?) - oficjalnie ciekawość - a może zabawa z niebezpiecznymi proszkami... więc o malo nie zakonczylo sie to zgonem....
...nevermind...
czy wyciągnąłem z tego jakieś wnioski?
nie...
skomentuj (8)
2006-10-30 01:41:20 >> yh yh uh...
wiec ja.... zyje|? tego wlasnie nie jestem pewien.... niby oddaje sie w planowanie, przeliczanie, kalkulowanie, przezywanie, ale... nie czuje... nic nie czuje... moje mysli sa bezmyslne, swiat wartosci nic nie znaczy, zasady które trzymaja przestaja byc zasadami... wdech i wydech... zrobie pajacyka...
hop hop...
kurwa! to dziala... nadal czuje sie chujowo... niebezpieczne spacery w nocy poglebiaja moja depresje... magiczne tabletki przestaly dzialac... a moze działaja? moze tak ma byc? moze szukam czegos czego znaleść sie nie da...
to tylko prosty sens...sens sens.... pustka...
...nie skarżę się...
skomentuj (16)
2006-10-23 17:42:25 >> wesołych świąt...
Wszystkiego Najlepszego z Okazji Swiąt Bozego Narodzenia.....
yyyyyy no tak wiem mamy październik, dużo czasu do grudnia...,ale od września w Liverpoolu są dekoracje świąteczne, wiec skoro wszystko dzieje się szybciej to zyczenia wolę składać juz teraz co by na zapas i nie wypaść z obiegu.... a n święta Bożego Narodzenia bede święcił pokarm i kupował króliczki... bosko ...
poza tym wreszcie w domu remonty-po pol roku od zamieszkania Landlord zreflektowal sie i wymieni mi karpety... oczywiście "tomorrow"
ogólnie życie płynie leniwie... praca dom i libacje alkoholowe...i tak w kółko...
lubie upijać się winem, czerwonym, wytrawnym, tak...i ten mój pseudobritisz akcent...
wesoło mi...
skomentuj (4)
2006-09-22 00:14:31 >> ...yyyy i takie tam...
no pieknie... dostałem uczulenia... moje drugie uczulenie w życiu...(pierwsze na lubrykant-sic!) tyle tylko, że do końca nie wiadomo na co... czekolade? wyroby mączne? kuźwa nie wiem... wiem ze swędzi, wiem ze są plamki, i wiem ze jak na razie zaden lek mi nie pomaga... nieważne...
oprócz tego w moim życiu wszystko jest poprawne jak politka PiS'u...
no i wreszcie wziąlem sie za siebie i chodzę na siłownie...
jak najbardziej w heteryckim towarzystwie...
angielska pani psycholog w jednej z tutejszych poważnych gazet napisala, że czerwony kapturek z pewnoscią byla lesbijką, próbujacą uwolnic sie spod jażma matki... chce schronic sie u babci, która mimo podeszłego wieku jest bardziej otwarta na Czerwonego... no i nieszczęsny "czerwony kaputer" oznacza stracone dziewictwo, a wilk to jej leki...być może ojciec dokonujący gwałtu... hmmmmmm chyba komuś na prawde cieplo po herbacie z mlekiem...
w tle Drift "Light"
&
Tim Flavio feat.Novika "Sounds of Life"
skomentuj (12)
|
|
markucyo@gmail.com lub gg 2813798
księga gosci
archiwum: 2008-|XII|XI|X|IX|VIII|VII|VI||V|IV|III|II|I|
2007-|XII|XI|X|IX|VIII|VII|VI||V|IV|III|II|I|
2006-|XII|XI|X|IX|VIII|VII|VI||V|IV|III|II|I|
2005-|XII|XI|X|IX|VIII|VII|VI||V|IV|III|II|I|
2004-|XII|XI|X|IX|VIII|VII|VI|V|IV|III|II|I|
2003-|XII|XI|X|IX|VIII|VII|VI||V|IV|III|II|I|
2002-|XII|XI|X|IX|VIII|VII|VI||V|IV|III|II|I|
2001-|XII|

wizytacja duszpasterska... notanotherpolskigej warto zajrzeć Pluto ...z Krakowa saber nowe odkrycie gejowski jeffrey bywam, bo lubie Przyjaciel.... od zawsze na zawsze... Plastelinowy... ...stare/nowe odkrycie... Pawel... mały, wylansowany...i wogóle... mankam och tak... Bogusia wciagająco.... jogin za wielką wodą... zaginiony pewnego dnia w stolycy.... Homik... jak blisko mozesz podejść... memuar-arte.blog.pl/ ...była od zawsze... Chariott... kochana siostra... amelia... stosunkowo...miły chłopiec... anais zamykam oczy... twoja... tam gdzie spiewają anioły... niepewnosć ... student mój bardzo stary przyjaciel...
|